wtorek, 11 listopada 2014

Exploding box po raz pierwszy

Wykonałam pierwszy w życiu exploding box. Nie jest idealny, ale jak to mówią pierwsze koty za płoty, ćwiczenie czyni mistrza i inne takie ;o)

Będąc mamą dwójki malutkich dzieci ciężko wygospodarować czas na pasję. Ale muszę się częściej spinać, bo jednak brakuję mi tych emocji towarzyszących tworzeniu chociażby najzwyklejszej kartki... Pozdrawiam!

poniedziałek, 1 września 2014

Tiulowe pompony

Bardzo podobają mi się wszelkiej maści pompony. W zeszłym roku na roczek Zosi zrobiłam pompony z bibułki. Później zawisły w zosinym pokoju. Okazały się niestety mało trwałe, bo straciły nieco kolor, zdeformowały się i wybrudziły, a wyczyścić raczej się nie da.
Tym razem zdecydowałam się na pomponiki z tiulu. W internecie jest wiele stron, na których można je nabyć. Ale jak się okazało zrobienie ich jest dziecinnie proste, więc po co kupować? ;o)
Pomponiki najpierw wykorzystałam do dekoracji urodzinowego stołu:

(tak na marginesie torcik też jest moim "dziełem".) ;o)

Natomiast po imprezce zamieszkały w pokojach dziewczynek:

Pozdrawiam!

środa, 6 sierpnia 2014

Kolejna przemiana

Witam po dłuższej przerwie :o)
Jak wspominałam w jednym z poprzednich postów wzięliśmy się za małe remonty w domu. Czas pokazać efekty.
Na początek korytarz (czy przedpokój?). Jego stare wcielenie:

Po delikatnym liftingu wygląda tak:

Projekt szaf obmyśliłam ja, wykonał zanowny Małżonek.
Jak wyszło?